Listopadowe późne popołudnie, padający śnieg i ogromy huk, który pojawił się znienacka. Mieszkańcy, którzy w tym czasie zamieszkiwali ten teren na długo zapamiętali dzień 12 listopada 1985 roku. Trzydzieści dwa lata temu na terenie ówczesnego leśnictwa Sosnówko, a obecnego leśnictwa Piersławek (nadleśnictwo Strzałowo) doszło najprawdopodobniej do jedynej na naszych terenach katastrofy lotniczej wojskowego śmigłowca, w której zginęło dwóch pilotów. Wracamy do historii sprzed lat.

Fot. Piotr Piercewicz
Fot. Piotr Piercewicz

Odeszli w śnieżycę na terenie Gminy Piecki. W niedzielę 12 listopada mija 32. rocznica śmierci dwóch pilotów, którzy zginęli w katastrofie śmigłowca Mi-2T, która miała miejsce w 1985 roku w Gminie Piecki. Porucznik Mirosław Karpiński oraz kapitan Romuald Kędra należeli do 103 Pułku Lotnictwa Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW.

Na zdjęciu Śp. porucznik Mirosław Karpiński. Źródło: polska-zbrojna.pl

Co wydarzyło się tego tragicznego wieczoru? Dokładnie 12 listopada 1985 roku na terenie obecnego Nadleśnictwa Strzałowo, w okolicach Piersławka dwóch uzdolnionych pilotów polskiego lotnictwa wykonywało zadanie. Najprawdopodobniej w trakcie lotu nastąpiło pogorszenie pogody. Jedyne co udało się zrobić jednemu z pilotów to zameldować o zmianie kierunku lotu, po czym dowódcy stracili ze śmigłowcem kontakt radiowy. Okazało się, że śmigłowiec uległ wypadkowi i rozbił się w lesie. W związku z tymi wydarzeniami narodziło się zapewne wiele niejasności. Nam udało się dotrzeć do jednego ze świadków tego zdarzenia. 

- To było już po obiedzie, padał mokry śnieg i w powietrzu latały helikoptery w kierunku na Mrągowo i Mikołajki. O wypadku dowiedziałem się dopiero na drugi dzień, rano, kiedy we wsi pojawiło się wojsko - mówi Henryk Kulas, emerytowany leśniczy, a ówczesny podleśniczy pracujący w leśniczówce Sosnówka. -  Przez przypadek widziałem ten śmigłowiec i ciała tych dwóch pilotów, którzy zginęli. Pamiętam, że wojsko, które pojawiło się na tych terenach szukało miejsca wypadku i pytali o wzgórze nr 185. Niestety, ja nie kojarzyłem tego miejsca, ale udało mi się, jak już wspomniałem, przez przypadek dotrzeć na miejsce katastrofy. To, co mi najbardziej utkwiło w pamięci, to ścięte na około 30 metrów korony drzew, spalone części śmigłowca i dwa ciała. Wojsko bardzo szybko zabezpieczyło teren i nie dopuszczało żadnych cywilów. Jedynie później pojawiła się rodzina, która chciała obejrzeć to miejsce - wspomina Pan Henryk.

To tragiczne wydarzenie obecnie upamiętnia tablica i pomnik wykonany z części rozbitego śmigłowca. Tablicę można znaleźć na mapie ścieżki edukacyjnej na terenie kompleksu leśnego Piersławek, usytuowanej w pobliżu szosy Piecki - Mikołajki (w odległości 4 km od Piecek). Pomnik znajduje się w punkcie 5 w/w ścieżki w Nadleśnictwie Strzałowo.

Pomnik upamiętniający lotników, którzy zginęli w 1985 roku pod Pieckami. Fot. Mazuria.tv

Mapa ścieżki edukacyjnej w Piersławku, na trasie której znajduje się pomnik lotników. Źródło: IT Mrągowo

O pilotach po fachu pamiętają na pewno koledzy seniorzy ze 103 Pułku Lotnictwa Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW. Ale nie tylko. Delegacja z Wojskowego Ośrodka Kondycyjno-Szkoleniowego Mrągowo odwiedza pamiątkowy obelisk, składając hołd poległym.

- Wojskowy Ośrodek Szkoleniowo-Kondycyjny Mrągowo opiekuje się od lat miejscem katastrofy śmigłowca w imieniu polskich lotników wojskowych. Kilka lat po katastrofie koledzy tragicznie zmarłych młodych oficerów wystawili w miejscu gdzie spadł śmigłowiec obelisk, który uczestnicy turnusów szkoleniowych, turnusów rehabilitacyjnych dla żołnierzy i pracowników powracających z misji poza granicami kraju, turnusów readaptacyjnych dla weteranów poszkodowanych w działaniach wojennych, żołnierze i pracownicy resortu obrony narodowej odwiedzają przed ważnymi świętami państwowymi i wojskowymi - mówi Ppłk Wojciech Choiński, komendant ośrodka. - Żołnierze jednostek podległych Dowództwu Garnizonu Warszawa realizując program „Żołnierska Pamięć” mają obowiązek i honor pamiętać o żołnierzach zmarłych i poległych w służbie Ojczyźnie, więc pamiętają o wielu żołnierskich grobach i miejscach pamięci. W tym roku miejsce katastrofy odwiedzili żołnierze w stanie spoczynku, członkowie Klubu Seniorów 103 Pułku Lotnictwa, Ci którzy wystawili leśny obelisk. Miejscem lotniczej śmierci opiekuje się także Nadleśnictwo Strzałowo, które uporządkowało teren i wyznaczyło leśną ścieżkę dydaktyczną przy obelisku oraz dzieci ze Szkoły Podstawowej w Pieckach. W środku lasu w Leśnictwie Piersławek, przy tablicy z nazwiskami młodych lotników i wystającymi z kamiennego postumentu łopatami wirnika śmigłowca zawsze są kwiaty i znicze.

Przekonaliśmy się o tym osobiście, przed kilkoma dniami odwiedzając miejsce katastrofy sprzed lat. Zapalone znicze i wieniec złożony w miejscu świadczą o tym, że miejsce to nie jest zapomniane.

Żołnierze składający kwiaty na obelisku. Fot. Archiwum WOSzK Mrągowo

Wydarzenia z tamtych lat na trwałe zapisały się na kartach historii Gminy Piecki. O tragedii, która dotknęła rodziny pilotów, mimo upływu lat, wciąż wiemy niewiele. Znamy miejsce, znamy okoliczności wypadku, ale oficjalne przyczyny wypadku nadal nie są znane opinii publicznej.

Paulina Duszak-Jabłonowska

Książki i projekty edukacyjne

podnoszące kompetencje procesowe

Adwokat
Diabła

Iain Morley
Adowkat Diabła Kup książkę Kup audiobook

Na końcu
świata

Wawrzyniec Siedlecki
Na końcu świata Kup książkę

Na końcu świata
czyli Afryka dzika

Wawrzyniec Siedlecki
Na końcu świata czyli Afryka dzika Kup książkę Kup audiobook

Przygody
Belli

Lillienne Golc
Przygody Belli Kup książkę

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze  

0 # krowa 2017-11-11 18:24
:cry: :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Szukaj

Wyszukaj obiekt

Zobacz mapę obiektów

Pokaż mapę

Zobacz wszystkie obiekty

Pokaż obiekty